Projekt „Brodnica”

Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 1 w Kórniku noszącej imię wielkiego Polaka, patrioty, mieszkańca Europy, znanego Wielkopolanina – hrabiego Tytusa Działyńskiego mieli przyjemność spotkać się z Jerzym Mańkowskim, synem Kazimierza Mańkowskiego z Brodnicy herbu Zaremba i Zofii Marii Potockiej z Rymanowa (wnuczki Anny Działyńskiej
z Kórnika, córki Tytusa Działyńskiego) herbu Złota Pilawa. Prababką Jerzego Mańkowskiego była Antonina Chłapowska (wnuczka gen. Dezyderego Chłapowskiego), a pradziadem Wacław Mańkowski.

 Samo pochodzenie Pana Jerzego świadczy o tym, że spotkanie musiało być bardzo ciekawe i ekscytujące.  I takie właśnie było, o czym piszą sami uczniowie:

„Dnia 24.11.2021 roku wybraliśmy się małą grupa uczniów oraz Panią Wicedyrektor i naszą nauczycielką historii na spotkanie z Panem Jerzym Mańkowskim. Pojechaliśmy do Pałacu Mańkowskich w Brodnicy. Tam mogliśmy zwiedzić parter pałacu, obejrzeć zdjęcia, pamiątki. W holu były również różnie przedmioty przywiezione z podróży Pana Mańkowskiego. Bardzo zaskoczyły mnie afrykańskie ozdoby widniejące na ścianach i półkach. Okazało się, że żona Pana Jerzego pochodzi z Afryki. Wybraliśmy się również do dużej, ozdobnej sali, gdzie Pan Mańkowski opowiedział nam wiele wspomnień i faktów z dzieciństwa oraz o swoim drzewie genealogicznym.
Bardzo zainteresowała mnie jego historia, szczególnie zaciekawiły mnie jego podróże i ilość języków, których nauczył przebywając w innych krajach. Z wielką chęcią wróciłabym do pięknego pałacu aby dowiedzieć się i posłuchać o podróżach Pana Jerzego.”

Natalia Łopińska

 

„Moim zdaniem, wyjazd do Pałacu w Brodnicy był bardzo interesujący. Dowiedziałam się wielu rzeczy na temat życia Jerzego Mańkowskiego – potomka rodu Działyńskich. W pałacu znajdowało się wiele pamiątek rodzinnych, ale nie tylko – było tam wiele pamiątek z Afryki, w której Pan Jerzy spędził wiele lat. Pan Jerzy opowiedział nam również swoją intrygującą biografię, która bardzo mnie zaciekawiła – podczas wojny musiał opuścić pałac i podróżował po wielu krajach szukając schronienia. Kiedy był w Belgii, przez zupełny przypadek dostał się do jednej z najlepszych szkół, a kiedy skończył tę szkołę, nieznajoma osoba opłaciła mu studia. Opowiadał również o jego przygodach w Afryce z dzikimi plemionami.
Pan Jerzy Mańkowski przeżył wiele niesamowitych przygód, które wykształciły go, i jego światopogląd i bardzo się cieszę że mogłam się z nim spotkać.”

Maja Sadowska

 

„24 listopada pojechaliśmy do Brodnicy na spotkanie z Jerzym Mańkowskim, potomkiem patrona naszej szkoły Tytusa Działyńskiego.
Na początku Pan opowiedział nam o wystawach znajdujących się w pałacu a następnie zaprosił do dużej sali, gdzie rozmawialiśmy. Mówił o swoim życiu, m.in o tym, jak zdobył miejsce na najlepszych uczelniach, czy o początkach swojej kariery. Poświęcił też moment, by opowiedzieć o tym jak udało mu się odzyskać Pałac w Brodnicy. Widać było ,że wszystko opowiada z pasją, przy tym się uśmiechając, przez co bardzo miło mi się tych opowieści słuchało. Na końcu mogliśmy zadać mu również pytania. Wtedy też opowiedział mi o swojej ulubionej anegdocie rodzinnej. Mówiła ona o tym jak jego babcia ukryła swoje diamentowe kolczyki w książce przed żołnierzami z Ukrainy. Jeden z tych diamentów umieścił po latach w pierścionku zaręczynowym swojej pierwszej żony.
Spotkanie to bardzo mi się spodobało. Miło było porozmawiać z kimś, kto ma większe życiowe doświadczenie ode mnie, czując przy tym że i on jest mną zainteresowany.”

Natasza Przychodzka

„Wycieczka podobał mi się, pałac był bardzo ładny, szkoda tylko, że pieska tam nie było, bo już nie żył. Pan Jerzy całkiem ciekawie opowiadał o swoim życiu i rodzinie. Najbardziej zdziwiło mnie to, że znał tyle znanych osób jak np. żona byłego Prezydenta Stanów Zjednoczonych John F. Kennedy. Mówił też o duchu swojej babci, która jest w tym pałacu
i do końca rozmowy miałem nadzieje, że nam się ukaże, ale niestety tak się nie stało.”

Jerzy Hartung

 

„W dniu 24 listopada z grupą uczniów ze Szkoły imienia Tytusa Działyńskiego w Kórniku, wybraliśmy się do Brodnicy na spotkanie z panem Jerzym Mańkowskim- potomkiem wnuczki Anny Działyńskiej z Kórnika. Spotkanie odbyło się w pałacu w Brodnicy. Przygotowaliśmy wiele ciekawych pytań do Pana Jerzego, ale jego opowieści były tak interesujące, iż wyczerpały odpowiedzi na nasze pytania. Jedną z opowieści która najbardziej zapadła w mojej pamięci, była ta o dalekich podróżach do plemion afrykańskich. Życie pana Jerzego Mańkowskiego jest wypełnione wieloma imponującymi historiami. To niesamowity i bardzo ciekawy człowiek. Z wielką pasją przekazuje historie swojej rodziny. Jego korzenie są niezwykle zawiłe i sięgają naszego rodzinnego Kórnika. Polecam wszystkim wycieczkę do Brodnicy. To miejsce, które warto poznać.”

Maja Biernat

Rzeczywiście, to miejsce i jego gospodarza warto poznać.

Mamy nadzieję, że nasi uczniowie po tym spotkaniu zrozumieją i zapamiętają, że warto być ciekawym świata i dążyć do zgłębienia jego tajemnic ku dobru wszystkich; warto być otwartym na innego człowieka, bo można poznać kogoś niezwykłego i „zarazić się” jego dobrem.

Dziękujemy Profesorowi nadzwyczajnemu w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej na  Wydziale Historycznym UAM w Poznaniu, Panu dr hab. Bartoszowi Korzeniewskiemu, za umożliwienie nam odbycia tej pięknej podróży w czasie z tak ciekawym człowiekiem, jakim jest Hrabia Jerzy Mańkowski.

Joanna Ignasiak

Magdalena Stratyńska

Skip to content